Przekroczenie granicy – nie musi to być najbliższy parking

Komisja Europejska opublikowała wyjaśnienia, jak stosować w praktyce przepisy nakładające na kierowców obowiązek rejestrowania w tachografie przekroczenia granicy. Nie musi to być najbliższy parking. Dla każdego kierowcy może być to więc inny parking.
 

Z wyjaśnień Komisji wynika, że jeśli na najbliższym od granicy parkingu nie ma wolnych miejsc, kierowca może jechać dalej i odnotować fakt przekroczenia granicy na następnym parkingu.

Organy kontrolne nie mogą bowiem wymagać od kierowców czynności, które mogłyby narażać na niebezpieczeństwo kierowców lub innych uczestników ruchu.

Pobocze to nie jest miejsce bezpieczne
Z tego samego powodu, zdaniem Komisji, pobocze lub pas awaryjny drogi nie powinny być uważane za „możliwe miejsce zatrzymania”, żeby dokonać wpisu w tachografie. Nie są to bowiem miejsca bezpieczne.

Przykład:

Możliwe miejsce postoju
Komisja podaje jako przykład taką sytuację: po przekroczeniu granicy kierowca widzi, że pas ruchu, którym można wjechać na najbliższy parking, jest zablokowany lub na parkingu nie ma miejsc. Możliwe są więc dwa wyjścia: kierowca staje na końcu sznura pojazdów na wjeździe na parking albo jedzie dalej. Jeżeli ta pierwsza opcja zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, np. powoduje ryzyko najechania na ciężarówkę pojazdu nadjeżdżającego z tytułu, taki parking nie może być uważany za „możliwe miejsce postoju” w rozumieniu przepisu nakazującego dokonanie wpisu. Kierowca powinien jechać dalej do miejsca, gdzie może się bezpiecznie zatrzymać.

Możliwe jest więc, że dla jednego kierowcy ten sam parking będzie „najbliższym możliwym miejscem postoju”, a dla innego nie, ponieważ znaleźli się tam w różnym czasie.

Źródło:transport-expert.pl

Wróć do listy

Napisz do nas

Pobierz statut spółki